Michael Kors, Anna Wintour i Natalia Vodianova dyskutują o zdrowiu modelek
W poniedziałek 22 marca w Bostonie odbyła się dyskusja pt. „Zdrowie się liczy: waga i kondycja w świecie mody”, podczas której omawiano problemy, z jakimi od dawna boryka się środowisko modowe, najczęściej oskarżane o wzrost przypadków zaburzeń żywienia u modelek i młodych dziewcząt.
Amerykański projektant Michael Kors zdecydował się na ograniczenie wieku modelek w swoich pokazach i kampaniach do minimum 16 lat. - Zawsze była Twiggy, albo bardzo młoda modelka. Ale ich było niewiele i rzadko. Teraz jest to na porządku dziennym. Uważam, że jest to ogromny problem – Kors wypowiedział się podczas dyskusji – Wiek modelek stał się priorytetem. Musimy dać szansę tym dziewczynom dorosnąć. Projektant nie zatrudnia też dziewczyn, które w jakimkolwiek stopniu przejawiają zaburzenia jedzenia. - Nie chcę tego promować ani wspierać – mówi krótko.
Natalia Vodianova, rosyjska supermodelka, która wkrótce po urodzeniu dzieci wróciła do pracy z nienaganną figurą przyznała z kolei, ze presja powrotu sprawiła, że zaobserwowała u siebie niepokojące oznaki. Natalia zrzuciła sporo kilogramów, ale wkrótce potem stawiła się na terapii. - Po urodzeniu dziecka bardzo schudłam i pod presją branży zdałam sobie w końcu sprawę, że miałam zaburzenia żywienia. Zgłosiłam się na terapię, prawdopodobnie przełamuje swoje własne granice, ale rozpoznałam swój problem – przyznała publicznie.
Najbardziej wpływowa na świecie redaktor naczelna Anna Wintour uważa jednak, że zmiana nie będzie tylko i wyłącznie rezultatem uświadomienia innych w tej kwestii. Jak sama zauważa, wszyscy chcemy oglądać zdrowo wyglądające dziewczyny, jednak projektanci tego nie ułatwiają, wysyłając sample w rozmiarze 0 i 00. Według Wintour winę za ten stan rzeczy ponosi... nieobecność supermodelek. - Więszość (modelek) pracuje, jeśli mają nadzwyczajnie chude ciała w bardzo młodym wieku, a przestają dostawać zlecenia, kiedy zaokrąglają się i ich kariera nie trwa na tyle długo, aby stały się osobowościami publicznymi, tak jak supermodelki w latach 90. W rezultacie większość okładek i lukratywnych kontraktów wędruje do piosenkarek i aktorek – zaobserwowała Anna Wintour. Redaktor naczelna Vogue ma rację, bo tylko modelka z „nazwiskiem” może postawić swoje warunki i nie obawiać się odrzucenia przez branżę. Często jednak nawet te największe gwiazdy poddają się presji. Miejmy nadzieję, że zmiany są już blisko.
autor Ewelina Dziewiela
Komentarze
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
World Fashion
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/
całe szczęście,że większość projektantów ma w tej kwestii odmienne zdanie- inaczej światem mody rządziłby rozmiar 38!