Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/
Moda Pradziejów
Pierwszy był listek figowy.....
Trudno w to uwierzyć, ale to grzech naszych biblijnych rodziców sprawił, że pojawiło się pierwsze w dziejach ludzkości ubranie. Był to zwykły listek figowy -mały, lecz na tyle duży, że zdołał zakryć różnicę płci. Człowiek po raz pierwszy poczuł wstyd i skrępowanie z powodu nagości swego ciała. Owoc zakazany zerwany nieopatrznie uczynił Adama i Ewę zwykłymi śmiertelnikami- musieli opuścić Raj...
I tak praczłowiek przybył na Ziemię, która okazała się niezbyt gościnna. Smagany zimnym wiatrem i dręczony upałem zmagał się z trudami codzienności. Na pocieszenie zyskał radość z odkrycia własnej seksualności. Polował, zdobywał jedzenie i skóry na okrycia. Były to czasy tak odległe, że nieliczne tylko źródła archeologiczne musimy wspomagać naszą intuicją i wyobraźnią. Człowiek w okresie paleolitu chronił się przed chłodem okryciami ze skór zwierzęcych, noszonych powszechnie w epoce lodowcowej. Były one na tyle funkcjonalne i praktyczne, że nieco zmodyfikowane przez wieki przetrwały do dziś w ubiorze dzisiejszych Eskimosów. Wielokrotnie tego typu przetworzony styl prezentowano na paryskich wybiegach przy okazji pokazów nawiązujących do trendów etnicznych.
Ubiór pierwotny spełniał nie tylko zadanie ochronne. W momencie ugruntowywania się hierarchii, podkreślał pozycję zajmowaną w grupie, pełnił też funkcję kultową, magiczną i dekoracyjną. Prawdopodobnie myśliwy sądził, że ubierając skórę zwierzęcia przejmuje jego ducha i moc. Początkowo futrami tylko się owijano, z czasem starano się dopasowywać je do sylwetki. Cięto skóry na części i obrabiano kamiennym- krzemowymi narzędziami jak noże i skrobaki, natomiast kawałki zszywano igłą wykonaną z rogu,kości, kłów używając do tego celu nici ze ścięgien zwierząt lub końskiej grzywy, czy ogona. Pozostałości tych "narzędzi krawieckich" odnaleziono w paleolitycznych grobach w całej Europie. Natrafiono też na naparstki z kości.
Zarówno rodzaje futer jak i ozdób dyktowane były warunkami klimatycznymi i szerokością geograficzną. Ubrania ludów żyjących w upalnych klimatach, tworzono głównie z liści, traw i łyka. Były one bardziej ozdobą niż odzieniem. Aborygeni zamieszkujący północną Australię od 40 tysięcy lat noszą jedynie przepaski na biodra . W części południowej kontynentu -chłodniejszej dominują narzuty ze skór kangura i innych zwierząt. W dawnych czasach modne były w tych rejonach także skóry z dzikich kotów.
W 1978 roku po 3400 latach, na płaskowyżu zachodnio -grenlandzkim, odkryto przez przypadek szczelnie zamkniętych lodem ośmiu inuickich myśliwych. W 1982 roku w Utqiagvik na północnych krańcach Alaski dokonano podobnego odkrycia. Szczątki pochodziły z tej samej epoki i były znakomicie zachowane ponieważ dzięki otulinie lodowej nie miały żadnego kontaktu z zewnętrznymi warunkami atmosferycznymi. Zdumiewający jest fakt, że ubiory nie różniły się pod względem techniki wyprawiania skór, ani pod względem kroju od noszonych przez współczesnych nam Eskimosów. Nawet syberyjska moda arktyczna z przed tysięcy lat była bardzo podobna do obecnej.
Neandertalczyk dbał o swój wygląd. Wcześnie nauczył się pozyskiwać barwniki z roślin i minerałów. Upiększał nimi swoją skórę tworząc przemyślane wzory. W okresie starszej epoki kamienia damy okrywały włosy siatką. Uczesanie sprawiało wrażenie kaptura i przypominało dzisiejsza fryzurę na „boba”. Posiadały też „puderniczki” z rogu renifera, wypełnione czerwoną ochrą, którą malowały ciało.
W neolicie – na Bliskim Wschodzie pojawiły się okrycia w wełny owczej. Wraz z postępem cywilizacji zaczęto wyrabiać przędzę i używać krosna. Różnorodność biżuterii była wprost oszałamiająca. Kolorowe paciorki zdobiły szyję, ramiona i biodra. Ozdoby wykonywano ze skóry, kości, muszelek, rogów i piór. Pełniły one rolę magicznych amuletów i symboli. Naszyjnik rogowy w kształcie piersi - noszony przez kobiety- strzegł ich płodności. Bransolety z kości słoniowej -pokryte dekoracją ornamentalną wskazywały na fakt, że ich posiadaczka jest żoną łowcy mamutów.
Badania archeologiczne dowodzą również, że już w epoce brązu stosowano barwniki do farbowania ubrań. I tak, barwnik niebieski otrzymywano z olchy karłowatej, z jagód bzu uzyskiwano indygo (granat). Wart uwagi jest fakt, że po zastosowaniu tego barwnika, kolor pojawiał się dopiero za jakiś czas, na skutek utleniania. Można na tej podstawie wysnuć również wnioski o poziomie wiedzy czy raczej o intensywnej obserwacji zjawisk przyrody przez ludy pierwotne.
Homo Sapiens naszych czasów posiada już nieco inne upodobania. Musi się też dostosować do wymogów otaczającego nas świata. Dziś stanowczo mówimy „nie” naturalnym, kosztownym futrom, gdyż posiadamy świadomość konieczności chronienia zagrożonych gatunków.
Warto docenić symboliczny gest Sophii Loren, która w prezencie urodzinowym ofiarowała Brigitte Bardot przyrzeczenie, że już nigdy więcej nie założy naturalnego futra..
Szkoda, że te luksusowe okrycia wierzchnie, są nadal są symbolem statusu i pojawiają się na prestiżowych pokazach kolekcji najbardziej uznanych kreatorów. Cóż, machina splendoru kręci się cały czas w rytm chęci zysku, który również wpisany jest niezmiennie w pierwotna naturę człowieka.
autor Magdalena Makarewicz
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Moda - Trendy
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/