Legia Cudzoziemska
Współczesna wojowniczka nie boi się pokazać swojej kobiecej strony. Nawet ciężki, z pozoru męski militarny szyk potrafi wykorzystać na swoją korzyść, podkreślając jeszcze bardziej swój wdzięk. Jeśli masz waleczną duszę i nie potrafisz usiedzieć w jednym miejscu, zapisz się do Legii Cudzoziemskiej.
Ale nie dosłownie – tylko tak, jak zrobili to projektanci Christophe Decarnin dla Balmain, Sportmax, Jean Paul Gaultier, Max Mara czy Anna Molinari dla Blumarine, czyli noś militarne ubrania na swoim codziennym polu bitwy. Pierwsza zasada: khaki to nowa czerń. Oliwkowy odcień zieleni ma nie tylko praktyczne walory, ale też wydobywa niemal każdy kolor i, co najważniejsze, pasuje wszystkim.
Wojowniczka musi czuć się swobodnie, dlatego luźne bawełniane t-shirty u Balmain oraz dopasowane spodnie z miękkiej skóry (które nie krępują ruchów, tak jak jeansy) pozwolą ci stylowo przetrwać każdą pustynną burzę.
Kluczowym elementem jest jednak kurtka lub płaszcz. Obowiązkowo z aplikacjami na ramionach, pagonami, poduszkami, złotymi, ozdobnymi guzikami. W ubiegłym sezonie jej styl nawiązywał do Napoleona, jednak tutaj militaria przeplatają się z powracającą inspiracją afrykańskim Safari, tak jak m.in. na wybiegach Max Mara i Blumarine lub nieco miejskim sportowym szykiem, jak u Jeana Paula Gaultiera i Alexandra Wanga.
autor Ewelina Dziewiela
LEGIA CUDZOZIEMSKA
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Moda - Trendy
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/