Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/
Sylwester bez fajerwerków
W ostatni dzień roku, dwa medialne światy (publiczny TVP i komercyjny Polsatu) tradycyjnie stoczyły między sobą pojedynek na sylwestry.
Sylwestrowe imprezy plenerowe były dotąd ostatnimi, na których stacje chciały oszczędzać. Nadciągający kryzys sprawił jednak, że zarówno Telewizja Polska, jak i Polsat musiały przywitać Nowy Rok mniej wystawnie, niż w latach ubiegłych. Na koncerty we Wrocławiu i Warszawie zaproszono niemal wyłącznie polskich wykonawców.
Największą gwiazdą tegorocznego sylwestra na pl. Konstytucji była Maryla Rodowicz. Zaproszenia Polsatu po raz kolejny przyjęli Golec uOrkiestra, Maciej Maleńczuk i zespół Bracia. Ponadto, na warszawskiej scenie zaprezentowali się uczestnicy oraz jurorka muzycznego show "Must Be The Music – Tylko Muzyka".
Niemal niezmienny (w porównaniu z zeszłym rokiem) pozostał skład prowadzących. W tej roli ponownie zobaczyliśmy Katarzynę Cichopek, Krzysztofa Ibisza, Agatę Młynarską, Mateusza Borka, Agnieszkę Popielewicz, Macieja Dowbora, Paulinę Sykut-Jeżynę i Macieja Rocka.
Telewizja Polsat od kilku lat konsekwentnie stawia na sylwestrowe wieczory tematyczne. Warszawiacy oraz goście stolicy bawili się już w rytm największych przebojów ABBY, Michaela Jacksona, a także niezapomnianych szlagierów z europejskich list przebojów. Motywem przewodnim tegorocznej zabawy były czekające nas za pół roku piłkarskie mistrzostwa Europy. Z tej okazji, widzowie usłyszeli futbolowe hity, takie jak "La Copa De la Vida", "Waka Waka" czy "Futbol". Było kolorowo, piłkarsko i głośno...
Czterokrotnie uczestniczyłem w "Sylwestrowej Mocy Przebojów": na początku w Krakowie (2007), a później w Warszawie (2008-10). Tym razem, sylwestrowy koncert oglądałem w telewizji. Z tej perspektywy dużo trudniej ocenić jego przebieg (kamera zwykle pokazuje tylko niewielki urywek tego, co dzieje się w trakcie wydarzenia, nie oddając pełni atmosfery, jaka panuje na miejscu).
Publiczność na pl. Konstytucji wyglądała jednak na zadowoloną, mimo, iż na scenie zabrakło międzynarodowych gwiazd (przypomnę, że w ub. roku, Polsat ściągnął do Warszawy szwedzki duet Roxette, zaś dwa lata temu na "Sylwestrowej Mocy Przebojów" pojawiła się La Toya Jackson!).
Najlepsze wrażenie zrobił na mnie zespół Dżem, który na nowoczesnej, multimedialnej scenie w swoim stylu odegrał nieśmiertelne numery m. in. "Whisky", "Czerwony jak cegła" i "Naiwne pytania". Z dobrej strony zaprezentowali się mali artyści z Little Breaver oraz Eris Is My Homegirl, który przygotował death-metalową wersję słynnej "Małgośki" Maryli Rodowicz. A reszta? Cóż, było mniej więcej tak, jak w piosence Maanamu - "falowanie i spadanie". Jednym występy udały się lepiej, innym trochę mniej; jedni śpiewali na żywo, a drudzy "lecieli" z playbacku. Ogólnie jednak nie opuszczało mnie wrażenie, że to wszystko gdzieś już kiedyś było...
autor Marcin Kyc
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/