Sukienka na raz tylko małpy
Ostatnio rozmawiałam z Agnieszką Szulim o tym, o czym lubią rozmawiać kobiety, czyli o modzie. Rozmowa była dla mnie inspiracją do realizacji nowego projektu o którym wkrótce napiszę.
- SUKIENKI NIE SĄ TYLKO NA RAZ!!!! - powiedziała Agnieszka,
- DLACZEGO NIE WYPADA ZAŁOŻYĆ SUKIENKI KOLEJNY RAZ? CZY UWAŻASZ, ŻE TO NIE PRZESADA?
Uważam, że przesada i totalna bzdura. W chwili obecnej nie jest ważne w jakiej sztuce występuje aktorka, tylko ważne jest w czym przyszła i z kim. Jak kolejny raz założy ulubioną sukienkę, to katastrofa porównywalna z tsunami. Dramat na salonach.
Co zrobić, żeby uniknąć takiej sytuacji? Nie przejmować się i mieć totalnie w nosie co ludzie powiedzą. Lubisz swoją sukienkę, to ją noś!
Moda jest częścią naszego życia, ale nie może spowodować, że będziemy jej niewolnikami. Kiedyś jeden ze znanych projektantów powiedział - DLA MNIE MODA TO CYRK, KTÓRY REŻYSERUJĘ. Coś w tym jest. Ulica jest wyreżyserowana przez rynek mody. Ludzie nie mają pomysłów. W większości przypadków noszą to co modne, nie myśląc, że fason, forma czy faktura kompletnie nie pasuje do danej sylwetki. Mało indywidualności, inwencji i tolerancji na inność.
Nigdy nie chciałam być "małpą" z cyrku i nigdy nie mam zamiaru być. Dlatego zawsze będę ubierać się w to, co lubię. Zwracam uwagę na materiały i jakość wyrobu. Wystarczy.
Można powiedzieć, że nie lubię i unikam cyrku pod każdym względem, dlatego dzisiaj na koncert Chóru Aleksandrowa założę ulubioną sukienkę, która wisi w mojej szafie od lat.
A jakie jest Wasze zdanie?
autor Dorota Wróblewska
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/