„Size plus” - trend czy przyszłość świata mody?
Od kilku sezonów obserwujemy coraz częstsze angażowanie modelek o zaokrąglonych kształtach na wybiegach oraz kampaniach reklamowych największych domów mody. Niedawo Calvin Klein ogłosił, że rezygnuje z modelek w rozmiarze „0”, poparł go też Michael Kors, a brytyjski projektant Mark Fast w pokazie na wiosnę lato 2010 zatrudnił większość modelek w rozmiarze 40 i 42.
Ogromna popularność kobiecej (chociaż paradoksalnie wciąż bardzo szczupłej) Lary Stone i atletycznej Eniko Mihalik pokazuje, że kanon piękna znowu się zmienia. Nawet Karl Lagerfeld poddał się temu nurtowi, a obie modelki pojawiają się regularnie na wybiegach Chanel (Lara Stone wystąpiła w krótkim filmie projektanta). Niedawno projektant był autorem zdjęć dla magazynu V, gdzie w tych samych stylizacjach występowały modelki w rozmiarze 32 i te w 40, a kilka dni temu na wybiegu Chanel Cruise 2011 w Saint Tropez trzy wyjścia miała słynna modelka size plus Crystal Renn. To jej pojawienie się po raz kolejny wywołało dyskusję, tym razem wypowiedział się Andre Leon Talley z amerykańskiego „Vogue”: „Lagerfeld zatrudnił do swojego pokazu bardziej krągłą modelkę Crystal Renn, której nigdy wcześniej nie widzieliśmy na wybiegu Chanel. Ten fakt był przełomowy dla domu mody, ale też jest to powrót modelek z osobowością, zachęcanych, aby były sobą zamiast bycia robotami klonami.” Projektant skomentował swój wybór następująco: „Każda z dziewcząt była wybrana z powodu jej indywidualności.” Modelki size plus powracają i nie zamierzają ustąpić. Idąc za nową falą, 22-letnia Alyona Osmanova, która pracowała m.in. dla Prady i Miu Miu dołączyła do dywizji Size Plus w agencji Ford.
autor Ewelina Dziewiela
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/