Rewolucja mini
Lata sześćdziesiąte, porównywane często do lat dwudziestych można nazwać czasem ogólnie szczęśliwym. Charakterystycznym zjawiskiem tego okresu było zaistnienie obok siebie kultury i kontrkultury. Wywodzący się z San Francisco ruch hipisowski zaszczepiał wśród młodzieży nową filozofię miłości oraz rozpowszechniał idee czerpania przyjemności z narkotyków.
Wielkim przełomem w modzie tamtych lat było pojawienie się „mini”w rozlicznych wariantach, wzorach i kolorach. Grzeczna sukieneczka – fartuszek, zaprojektowana przez Foale & Tuffin – przeznaczona była do pracy w biurze, mini Courrgesa- bardzo kokieteryjna z dziurą na środku, zaprojektowana była na mniej formalne okazje, inna propozycja kreatorów stworzona była z dwóch kawałków, połączonych plastykowym pierścieniem.
Niebywałym powodzeniem cieszyły się sukienki „Lilly”-projektu Lilly Pulitzer, szyte z bawełnianych bardzo barwnych drukowanych tkanin.
Wszechobecne na całym świecie „mini” nosiły wszystkie kobiety- często niezależnie od wieku, począwszy od najsłynniejszych modelek i przedstawicielek klanu Kennedych, po gospodynie domowe. Minimalizm ich kroju uważano za szczyt elegancji. Nowatorski fason przyjęto w Wielkiej Brytanii z ogromnym entuzjazmem. Spódniczki sprzedawano aż przez sześć butików na Carnaby Street. Wraz z nową modą do lamusa poszły pasy i pończochy, a ich miejsce zajęły przejrzyste, kolorowe rajstopy, dostosowane zwykle do barwy reszty stroju. Całości często dopełniały ekscentryczne botki, sięgające nawet za kolano, lub koturny na drewnianej podeszwie. Na gwałt skracano wszystkie sukienki, a liczące się domy mody kreowały ich własny styl.
Wyszukany krój typowy był dla Balenciagi, geometryczne wzornictwo inspirowane malarstwem Mondriana to stylistyka charakterystyczną dla Yves Saint Laurent. Pierre Cardin- zastosował geometryczne wycięcie, dodając jednocześnie do całości kapelusze w formie hełmu kosmicznego.
Najciekawszą modelką tego okresu była Twiggy – gałązka. Delikatna dziewczyna o ogromnych, naiwnych oczach i wiotkiej sylwetce do dziś jest chętnie naśladowana przez nastolatki.
Wraz ze wzrostem zainteresowania wyprawami kosmicznymi trendy mini zdominowała moda „unisex”, a miejsce skąpej spódniczki zajęły spodnie -dzwony.
Choć minęło wiele lat spódniczki mini nie zniknęły. Nadal chętnie są noszone przez młode dziewczyny, a także kobiety, które mając piękne nogi chętnie je eksponują. Obecne trendy nie wykluczają krótkich spódniczek. Ich wielbicielki aranżują je na tysiące sposobów łącząc np. z arcy modnymi- oryginalnymi legginsami.
autor Magdalena Makarewicz
Rewolucja mini 2
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/