Plus size zrzucisz w centrach handlowych
W centrach handlowych pojawiają się ubrania plus size, tymczasem Brytyjczycy dowodzą, że zakupy odchudzają.
Aż 73 proc. kobiet z nadwagą przyznaje, że ma problemy ze znalezieniem ubrań w swoim rozmiarze. Najgorzej jest ze spodniami. Rurki, biodrówki i szorty nie pasują aż na 63 proc. pań – wynika z sondy przeprowadzonej przez centrum handlowe Silesia City Center. Tymczasem w galeriach przybywa sklepów, w których znajdziemy ubrania w rozmiarach „plus size”.
Po plus size i plus dochody sięgają także coraz chętniej znane marki sieciowe. Od kilku sezonów w sklepach dotąd zarezerwowanych dla rozmiaru XS i tali osy, znajdujemy XL i talię gruszki, cegły, a nawet soczystego jabłka.
Pod górkę z ubraniami
54 proc. kobiet w Polsce ma obwód talii powyżej 88 cm - pokazują wyniki badań IDEA (International Day of Evaluation of Abdominal Obesity). Problem ze znalezieniem odpowiedniego ubrania ma aż 73 proc. Polek o pełniejszych kształtach. Zdaniem 54 proc. w Polsce jest zdecydowanie za mało sklepów z ubraniami w rozmiarach powyżej M.
Nic dziwnego, że aż 67 proc. czuje się przez to dyskryminowana. Odwrotnie sytuacja wygląda w Wielkiej Brytanii. Na Wyspach w ostatnich 5 latach zanotowano aż 45 proc. wzrost produkcji ubrań w większych rozmiarach.
- W Polsce trend na ubrania plus size dopiero się rozwija. Wciąż jeszcze pokutuje kult szczupłej sylwetki, podczas kiedy wiele mieszkanek Wielkiej Brytanii czy Włoch akceptuje swoje krągłości i je podkreśla. Pierwszą oznakę zmian widać na sklepowych półkach.
Wiele znanych marek sieciowych takich jak H&M, KappAhl czy C&A przygotowuje linie w rozmiarach plus. Pojawiają się także luksusowe marki odzieżowe adresowane do kobiet o pełniejszych kształtach – mówi Dominika Musialik, marketing manager Silesia City Center.
Trend ten podoba się kobietom. 67 proc. pań z dodatkowymi kilogramami nie ma nic przeciwko ubraniom szytym specjalnie z myślą o nich. Tylko 20 proc. wolałoby, aby obok rozmiaru S, wisiał taki sam model, ale w rozmiarze XL.
– Dziś ubrania dla kobiet o większym rozmiarze znajdziemy już w co dziesiątym sklepie. Sytuacja ulega zmianie na plus. Wiele marek odzieżowych zaczyna dostosowywać swoje ubrania do różnych sylwetek swoich klientek. Duża w tym zasługa popularnych programów o metamorfozach, które nauczyły Polki, jak dobierać ubrania – mówi Musialik.
Na zakupach gubią kilogramy
Nie tylko Trinny i Susannah rozbudzają w Polakach apetyt na eksponowanie swoich krągłych kształtów. Zmienia się także podejście kobiet. 31 proc. kobiet zapytanych przez Silesia City Center o swoją figurę deklaruje, że akceptuje się w takim rozmiarze, jakim jest. 42 proc. chciałaby zrzucić parę kilogramów. Jak udowodnili Brytyjczycy możliwe jest to na… zakupach.
Okazuje się, że podczas jednych zakupów kobieta pokonuje ponad 3,2 km – wyliczyło Golden Square Shopping Center, jedno z brytyjskich centrów handlowych. Rocznie kobieta pokonuje 194 km w galerii handlowej, spalając podczas jednego wypadu na zakupy średnio 200 kalorii. Dla 39 proc. Brytyjek zakupy to taki sam wysiłek jak ćwiczenia na siłowni – czytamy w raporcie Golden Square Shopping Center.
- Przymierzając buty wykonujemy skłony, wkładając spodnie - przysiady, podnosimy ciężary w postaci zakupów, unosimy ręce przymierzając sukienkę. Znalezienie idealnej sukienki i pasujących do niej butów to dla kobiety nie lada wysiłek, który nieraz trwa 2-3 godziny, a jest tym większy, jeśli znajdzie się więcej niż jedną sukienkę.
Może podczas jednych zakupów nie zgubimy zbędnych kilogramów, ale robiąc je już codziennie, szansa na poprawę sylwetki wzrasta. Potwierdzają to same Polki. Ponad 60 proc. po zakupach w centrum handlowym czuje się wykończona.
*Sonda Silesia City Center przeprowadzona na grupie 500 kobiet w wieku 18-55 lat.
autor Redakcja
Plus size zrzucisz w centrum handlowym
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/