Martin Margiela po raz pierwszy od lat zabiera głos
Kiedy w sobotę świat mody obiegła smutna wiadomość, że CEO domu mody Hermes Jean-Louis Dumas odszedł po długiej walce z chorobą w wieku 72 lat zaczęły napływać kondolencje od projektantów, redaktorów i byłych współpracowników.
Zaskakująco w ich gronie znalazł się enigmatyczny projektant Martin Margiela, były dyrektor kreatywny Hermes, który postanowił złożyć publiczny hołd swojemu byłemu pracodawcy. Jego oświadczenie, które wysłał do WWD (Women's Wear Daily) napisał: „jego nienasycona ciekawość stymulowała tworzenie, kochał zaskakiwać i być zaskakiwanym, jego charyzma i aura oczarowała mnie, a jego etyka ciężkiej pracy i poczucie humoru zawsze mnie zadziwiały (…) kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, zapytał mnie z niepokojem czy zamierzam pociąć „Kelly” (słynną torebkę nazwaną po Grace Kelly), bo prasa używała określen „grunge” i „niszczczyć” opisując moją pracę”. Margiela właśnie Dumasowi zawdzięcza swoją kilkuletnią karierę we francuskim domu mody, który zatrudnił go w 1997 roku, przez pięć lat odnosząc ogromny sukces. Projektant wspomina: „od początku miał we mnie ogromną wiarę i dał mi wolną rękę, co tylko dowodziło jak bardzo był otwarty”. WWD nie posiada informacji czy Martin Margiela weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych, które odbędą się w piątek w Paryżu. Być może projektant, którego zdjęcie nigdy nie zostało opublikowane w prasie złoży swój hołd po cichu i dyskretnie, wymykając się „tylnimi drzwiami”.
autor Ewelina Dziewiela
Martin Margiela H.C. / wiosna - lato 2010
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/