Maria Antonina - fashion victim swoich czasów
Marii Antonina Habsburg - królowa Francji – zapisała się w historii jako ikona stylu XVIII wieku. Młoda władczyni, w czasach modowego przepychu, entuzjastycznie poddawała się dyktatom aktualnych tendencji. Z ogromnym wdziękiem zakładała ekscentryczne stroje, fiszbiny, krynoliny oraz długie treny projektowane przez najznamienitszych krawców paryskich oraz innych rzemieślników działających, z ogromnymi sukcesami, w służbie mody.
Za czasów rządów Marii Antoniny moda czerpała inspiracje z Anglii. Dominującymi barwami były pastele, które można określić jako kolory epoki. Suknie a la francaise zarezerwowane były jedynie na ceremonie dworskie. Na co dzień noszono toalety a la anglaise z usztywnionym, szpiczasto zakończonym u dołu stanikiem,dopasowaną talią i spódnicą zwieńczoną krótkim trenem. Niedługo później spopularyzowano suknię redingot- z przylegającym stanikiem,zapinanym na duże guziki, które były kluczową kwestią mody.
Królowa miała prawdziwą obsesję na punkcie butów. Najczęściej zakładała jedwabne pantofelki, na obcasach średniej wysokości, przesuniętych nieco ku tyłowi- umieszczonych między podeszwą, a piętą. Laczki bez pięt, podobnie do pełnych trzewików miały obcasy nieco niższe. Popularne wcześniej klamry zostały zastąpione różnokolorowymi kokardkami, z pokarbowanej wstążki.
Najbardziej trwałym zapożyczeniem z mody angielskiej okazały się kapelusze. Do Francji dotarły wraz z modą na sielanki. Dekorowano je pękiem strusich i czaplich piór. Bardzo popularny stał się szeroki muślinowy klosz przepasany wstążką. Szaleństwo nakryć głowy ogarnęło całą Europę.
W początkach panowania Ludwika XVI zaczęto czerpać inspiracje ze strojów wschodnioeuropejskich i orientalnych. Noszono ubiory „polskie”,”czerkieskie”, „lewantyńskie”, „tureckie”, „sułtańskie”. Tendencję mogły wywołać przyczyny polityczne- rozbiory Polski, czy klęska Turcji. Popularność zyskały czepki- azjatyckie, z tygrysiej skóry, z wysoko upiętymi kwiatami, a także turbany z egretą.
W latach 1778- 1779 weszły w modę luźne, delikatne sukienki zwane en chemise lub kreolskie. Były to proste koszulki- wkładane przez głowę, przewiązane szerokim pasem. Niejednokrotnie zakładano do niech słomkowe kapelusze z dużym rondem. W takim stroju królowa pozowała malarce Elisabeth Vigee Lebrun do słynnego portretu „Maria Antonia w sukni en chemise” . Tego typu ubiory stanowiły reakcję przeciwko tyranii gorsetu na fiszbinach, odzwierciedlały idee Jana Jakuba Rousseau- macierzyństwo, edukacja, wrażliwość, umiłowanie wolności i natury. Stąd wywodziły się białe suknie, noszone w sielskiej wiosce pod wersalskim Trianon. Nie bez znaczenia były tu też reminiscencje antyczne, które żywo inspirowały damy do ubiorów pseudo greckich i pseudo rzymskich. Moda a la antique osiągnęła kulminację dopiero w czasach rewolucji i pierwszego cesarstwa.
Od 1778 roku wraz z biała i jasną sukienką bawełnianą pojawiła się cienka, płócienna chustka – fichu, zarzucana na ramiona i dekolt, lub składana i zawiązywana na plecach. Z czasem stawała się coraz większa. Noszoną ja do rewolucji, gdyż idealnie pasowała do sukien w stylu kreolskim.
Maria Antonina lansowała przeróżne rodzaje wymyślnych, wielkich fryzur. Aby wykonać tę prawdziwą piramidę na głowie potrzebne było specjalne wysokie rusztowanie. Na drucianej nadbudowie fryzjerzy „malowali” grzebieniem prawdziwe cuda. Konieczne stały się dopinki ze sztucznych włosów, którymi uzupełniano fryzurę. Całość była pudrowana i wykończona ozdobami: kwiatami, klejnotami, wstążkami.
Wydarzenia polityczne, sztuki teatralne inspirowały także modystki. Kapelusze dekorowano rozlicznymi falbankami, które zakładano na gigantyczne fryzury. Zmieniano je każdego dnia ozdabiając piórami oraz różnymi akcesoriami jak- bibeloty, miniaturowe menażerie, statki, rogi obfitości, kwiaty- umieszczane we flakoniku, lub angielskie ogrody.
Z czasem Maria Antonina wprowadziła do swojego stylu nieco więcej prostoty, decydując się na suknie bardziej swobodne i nie aż tak wyszukane fryzury. Nadworny fryzjer Legros opublikował prace zawierającą modele koafiur, tresek i peruk. W 1769 założył Akademię Fryzjerską.
Ogromnie ważnym elementem stylu królowej i wszystkich dam był makijaż. Mocno, wręcz przesadnie korzystano z dobrodziejstw różu. Tego typu make- up świadczy o niezwykłej odwadze wręcz frywolnym podchodzeniu do własnego wyglądu.
We Francji od 1785 roku ukazywał się „Cabinet de la modes” pierwszy żurnal z kolorowymi rycinami. Periodyki „Magasin des modes nouvelles francaises et anglaises” a następnie „Journal de la mode et du gout”wydawany był do 1793 roku.
autor Magdalena Makarewicz
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/