Koturny -życie na platformach
Koturny -pantofle na wysokiej, jednolitej podeszwie wykonywanej głównie z drewna lub korka. Zaistniały po raz pierwszy jako sceniczne obuwie dla aktorów w starożytnej Grecji i Rzymie. Zadaniem ich było podwyższenie grających na scenie, na tyle, aby byli widoczni z daleka.
W XVI wieku bardzo wysokie (40 do 50cm.) koturny nosiły Wenecjanki, chcąc poprawić wygląd całej sylwetki.
W czasach Ludwika XIII popularne było obuwie zainspirowane weneckimi „chopines” tzw.„buty na kołowrocie”, lub „moście zwodzonym”.
W najnieszczęśliwszym, kryzysowym okresie przed II wojną światową- włoski szewc Salvatore Ferragamo postanowił zastosować w miejsce brakującej na rynku skóry materiały zastępcze -sznurek, płótno i korek. Inspiracją stały się dla niego koturny Wenecjanek oraz tongami japońskich gejsz. Wykazał się przy tym niezwykłą wprost wyobraźnią w ozdabianiu i modyfikacji fasonów. Wprowadzał coraz to nowe dekoracje oraz koturny- również w paski ,ozdoby z koralików, a nawet robione na zamówienie pantofle z kamieniami szlachetnymi (dla księżniczki indyjskiej Maharani). Hitem były koturny „niewidoczne”na cofniętej podeszwie wykonane z plastykowych pasków.
Bieda, która przyszła wraz z wojną przywróciła ciężkie drewniane podeszwy, które z braku innych surowców były jedyną alternatywą. Być może właśnie dlatego po wojnie kobiety wybrały lekkie szpileczki. Dopiero w 1971 roku sięgnął po koturny Yves Saint Laurent lansując je w kolekcji pt.”Lata Czterdzieste”. Był to strzał w dziesiątkę. Ulica z radością podchwyciła modę retro, która w kręgach młodzieżowych odpowiadała aktualnemu stylowi bycia. Ozdabiane znowu z niebywałą wyobraźnią królowały w epoce disco również na scenach. W tym czasie pojawiły się jako botki na podwyższonej podeszwie. Modne także wśród panów ze środowisk artystycznych( nosił je Elton John) oraz wśród transwestytów - drag queen, bywających w snobistycznych, nocnych klubach.
Podobne szaleństwo miało miejsce pod koniec lat 90 wraz z pojawieniem się Spice Girls i zjawiskiem Girl Power, lecz królowało ono głównie w klubach i środowiskach show -biznesu. Ulica przyjęła je z rezerwą, preferując pantofle lekkie i sportowe.
Koturny wciąż jednak nie dawały za wygraną. W XXI wieku powróciły na wybiegi w kolekcjach wielu awangardowych projektantów. Szanse dała im moda na elegancką niby abnegację i neo hippisowskie platformy zaczęły ponowie swój złoty okres. Produkcję rozpoczęły wszystkie uznane marki. Ferragamo wznowił sławny model z 1937 roku. Powstawały wciąż nowe fasony, formy i dekoracje. Technika dawała wspaniałe możliwości w zakresie surowca, a co za tym idzie szanse tworzenia lekkiej podeszwy z udoskonalonego, sztucznego tworzywa i wierzchu z różnych materiałów w tym nawet plastyku.
W 2007 roku platformy z pleksi wyparły koturny hippisowskie, gdyż złagodziły wysokość obcasa przez co stały się bardziej komfortowe w noszeniu.
Tego typu obuwie nowej generacji jest lekkie, zdecydowanie wygodniejsze od butów na obcasie, a oparcie stopy na całej powierzchni stwarza komfort także dla kręgosłupa. Żyjemy dziś szybko i intensywnie, lecz chcemy jednocześnie dobrze wyglądać. Ten fason dodaje wzrostu poprawiając tym samym wygląd całej sylwetki. Obecne trendy nie są rygorystyczne i pozwalają na dużą dowolność. Warto więc wybrać to co jest nie tylko modne, lecz także gwarantuje nam absolutną wygodę.
autor Magdalena Makarewicz
Koturny
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/