Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/
Koturny kociaki czerwone…
Ja wiem, zdaję sobie sprawę z mojej wręcz przesadzonej miłości do niektórych projektantów. Ciągle tylko Zanotti, Louboutin czy Charlotte Olympia. Cóż począć, kiedy potok słów na widok niektórych modeli, przygniata mnie tak mocno, że jeśli nie pozbędę się go tutaj zginę śmiercią tragiczną!
Dziś trzeci z omawianych przeze mnie przedstawicieli świata mody. Charlotte Olympia jest mistrzynią fasonów niekonwencjonalnych. Często trywialnych i infantylnych. Potrafi połączyć elegancję, szyk i wyrafinowanie z błahostkami życia codziennego. Taka właśnie mieszanka sprawia, że buty przez nią stworzone przyciągają uwagę.
Czerwone, niebotycznie wysokie i nietuzinkowe koturny-koty! Tak właśnie buty będące kotami. Niby całość nienachlana. Wydawać by się mogło nawet, że to zwykłe czerwone koturny o toksycznie cudownej tkaninie, a tu taki psikus. Czy założyłybyście je?
autor Iga Skrobacz
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/