Audrey Hepburn - muza Givenchy
Audrey Hepburn urodziła się 4 maja 1929 roku i tak na prawdę nazywała się Andrey Kathleen. To raczej męskie imię, przeznaczone było dla chłopca i chociaż los obdarzył rodziców dziewczynką nie zrezygnowali z wcześniej zaplanowanego imienia, które później często przekręcano i ostatecznie używano popularnego Audrey. Przyszła na świat w Belgii, lecz rodzice posiadali obywatelstwo brytyjskie i ona sama uważała się za Angielkę, chociaż w jej żyłach płynęła krew angielska, szkocka, irlandzka, francuska, austriacka, holenderska i węgierska.
Matka- baronowa Ella Van Heemstra – piękna kobieta obdarzona zdolnościami artystycznymi poślubiła Josephie Rustona – niezwykle przystojnego gentlemana, po którym córka odziedziczyła urodę, zaś po matce elegancję, a po obojgu rodzicach znakomity gust. Rodzina rozpadła się, gdy odszedł ojciec. Miała wtedy sześć lat. To wydarzenie sprawiło, że pojawianie się w jej życiu miłości wiązało się zawsze z lękiem i obawą, że ją utraci.
Audrey Hepburn była jak marzenie- wytworna, dystyngowana, poruszająca się z wdziękiem tancerki przy tym szczupła i dość wysoka - stanowiła ideał dla każdego projektanta mody. Uwielbiał ją Hubert de Givenchy, który był jej oddanym przyjacielem i ulubionym kreatorem.
W czasie kręcenia filmu „Rzymskie wakacje” poznała znaną projektantkę kostiumów filmowych- Edith Head, która stworzyła idealny dla Audrey wizerunek księżniczki Anny. Prócz znakomitych sukni balowych powstał tzw „ubiór cywilny”, który pasując znakomicie do jej osobowości stworzył jednocześnie styl i modę łatwą do naśladowania oraz rozpoznawalną na całym świecie. Do stroju gwiazda sama dodała szeroki, skórzany pasek- podkreślający jej szczupłą talię.
Prezentowała elegancję, wdzięk, arystokratyczny urok klasyki i piękno całkowicie pozbawione przesłanek erotycznych. Była zaprzeczeniem typu seksbomby lat pięćdziesiątych, a jednak wiele kobiet chciało wyglądać tak jak ona.
Hollywoodzki reżyser Billy Wilder oczarowany urodą aktorki powierzył jej główną rolę w filmie „Sabrina”. Do tej produkcji, zgodnie z jego życzeniem, miał ją ubierać Givenchy. Kreator zachwycony propozycją postanowił stworzyć nowy wizerunek niepowtarzalnej gwiazdy, który miał wyjść poza ramy filmu. Zapragnął pokazać Audrey kobietę jaką powinna się stać przyjmując nowy, spektakularny image. Wspaniałe, wysublimowane kreacje z żurnali Givenchy stały się rzeczywistością i zostały zaakceptowane nie tylko ze względu na wygląd lecz także na komfort i przyjemność noszenia. Do szycia toalet wykorzystywano specjalnie stworzoną do tego celu tkaninę, która projektant nazwał „Sabrina”. Współpraca zaowocowała nie tylko obustronnym oczarowaniem lecz także dozgonną przyjaźnią. On doceniał słodycz jej spojrzenia i nienaganne maniery, ona uważała, iż korzenie jego przyjaźni są tak głębokie, że chronią tych, których kocha. Film „Sabrina” nominowany był do Oscara.
Audrey Hepburn, w latach osiemdziesiątych, mimo licznych propozycji, odmówiła dalszej pracy aktorskiej angażując się całym sercem w pracę dla Unicefu. Wcześniej wystąpiła w kilku reklamach telewizyjnych. Bywała też częstym goście na pokazach Givenchy.
W listopadzie 1992 wyjechała jako przedstawiciel ONZ do Somalii, by pracować nad polepszeniem bytu głodujących dzieci. Rok potem w wieku 63 zmarła.
W historii mody była ikoną wysublimowanego stylu, ucieleśnieniem cnót klasy i elegancji, lecz także godnym do naśladowania przykładem dobrych manier i człowiekiem wielkiego serca.
autor Magdalena Makarewicz
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/